Znajdź najlepsze restauracje! Dla biznesu

Max

Dodaj do listy życzeń
Dodaj do porównania
Może być na stałe zamknięty
Brak informacji o godzinach otwarcia
Zaktualizowano 3 lata temu
Może być na stałe zamknięty
Dodaj zdjęcie
Wnętrze Max

Jeśli lubisz kuchnię Polski, to ta restauracja jest warta odwiedzenia. Spróbuj dobry pierogi i smaczny zupa. Czas na degustację pyszny ale z dobry wino.

Uczynny personel w Max mogą zademonstrować, jak bardzo doceniają swoich klientów. Spektakularny usługa jest kolejnym ważnym atutemWiększość czasu to miejsce zapewnia ci fajny Atmosfera. Ta restauracja uzyskał 4.4 w systemie ocen Google.

Opinie odwiedzających o Max

/ 4
Przetłumacz komentarze
Usługa tymczasowo niedostępna Spróbuj ponownie później.
Dodaj swoją opinię
BabeZeslalBog Poproś o usunięcie treści
Przyzwoicie, jeśli nie chce się Wam gotować w weekend. Po kolejnej wizycie w Maksie zasłużył na ocenę na portalu. Bo po raz kolejny potwierdza, że jest to fajne miejsce, jeśli chcecie smacznie zjeść, a nie chce się wam gotować. Ostatnia nasza wizyta to niedzielny obiad dziesięcioosobową grupą z okazji rocznicy ślubu rodziców. Popróbowaliśmy różnych dań, głównie dziczyzny. Wszystko było smaczne. Rosół uczciwy. Rydze na przystawkę z menu sezonowego wybitne. Naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Obsługa - jak zawsze - profesjonalna. Wystrój rzeczywiście nie powala na kolana, bo trąci myszką, ale nie odstrasza. No i w weekendy jest zniżka na obiady rodzinne - miłe zaskoczenie. Wcześniej bywaliśmy tam w tygodniu, z klientami, zamawialiśmy też dana cateringowe i zawsze były przyzwoite. Dlatego przyznaję trochę gwiazdek za całokształt.
Chochlą Po Łapach Poproś o usunięcie treści
Dziczyzna, falafele i obsługa w starym stylu. Dawno mnie tu nie było. W zasadzie byłem tu raz prawie 10 lat temu. Zapamiętałem jednak, że było smacznie. Czas się nadarzył razem z okazją i zawitałem tu ponownie.
Otocznie Maxa nie porywa, a w rzeczy samej odstrasza. Stary, odrapany budynek i stacja BP tuż obok. Kiepsko, trzeba przyznać. W środku - przepych, splendor i wykwintna elegancja tyle tylko, że z przełomu stuleci. Ewidentnie czas na gruntowny remont.
Tym niemniej obsługa nienaganna. Pan Kelner ze szmatką przewieszoną przez rękę. Uprzejmy, profesjonalny. Miło bo to już od dawna rzadkość w polskich restauracjach.
W menu króluje dziczyzna i kuchnia arabska (sic!) Pan Kelner szybko spieszy wytłumaczyć, że to pomysł szefostwa aby co miesiąc innej kuchni narodowej oddawać honor.
Pomysł przyjemny i godny polecenia. Gorzej z wykonaniem.
Humus miał tyle wspólnego z oryginałem ile jeleń z krową. Niestaranie przetarta pasta z cieciorki i do tego zimna bo wyciągnięta z lodówki. Przepraszam panowie, ale nic tu się nie zgadza. Ani kolor, ani smak i tym bardziej konsystencja. Polecam warsztaty w Tel Awiwie - bilet kosztuje mnie niż posiłek u Was :).
Skoro dziczyzna to setek z Jelenia. Hmm ... miał dziwną skórkę. Sprawiała wrażenie odgrzewanej, a to niemożliwe. Stek był krwisty czyli surowy w środku! Towarzyszący mu sos pieczeniowy z wciepniętymi ziarnami pieprzu - o tak słowo wciepnięte bardzo tu pasuje - nie zachwycał a do tego był ledwo ciepły. Danie nie warte 50 złotych, zwłaszcza, że ryż był ... niedogotowany.
Już miałem zniesmaczony wychodzić gdy Pan Kelner przybiegł z falafelem. Ach tak przecież zamówiłem go jako przystawkę - przypomniałem sobie. Postanowiłem pro forma spróbować.
I całe szczęście. Mało udany wieczór w jednej chwili zamienił się w objawienie. Doskonały, świeżo smażony kotlecik z grochu podany wraz z piekielnie ostrą salsą paprykowo-pomidorową był po prostu rewelacyjny. Aż poprosiłem o spakowanie na wynos :).
I tylko taka refleksja pozostała czy jedno wspaniałe danie wystarczy do obrony całości?



Dziczyzna, falafele i obsługa w starym stylu. Dawno mnie tu nie było. W zasadzie byłem tu raz prawie 10 lat temu. Zapamiętałem jednak, że było smacznie. Czas się nadarzył razem z okazją i zawitałem tu ponownie.
Otocznie Maxa nie porywa, a w rzeczy samej odstrasza. Stary, odrapany budynek i stacja BP tuż obok. Kiepsko, trzeba przyznać. W środku - przepych, splendor i wykwintna elegancja tyle tylko, że z przełomu stuleci. Ewidentnie czas na gruntowny remont.
Tym niemniej obsługa nienaganna. Pan Kelner ze szmatką przewieszoną przez rękę. Uprzejmy, profesjonalny. Miło bo to już od dawna rzadkość w polskich restauracjach.
W menu króluje dziczyzna i kuchnia arabska (sic!) Pan Kelner szybko spieszy wytłumaczyć, że to pomysł szefostwa aby co miesiąc innej kuchni narodowej oddawać honor.
Pomysł przyjemny i godny polecenia. Gorzej z wykonaniem.
Humus miał tyle wspólnego z oryginałem ile jeleń z krową. Niestaranie przetarta pasta...
Michal Ski Poproś o usunięcie treści
Hidden spot in Katowice map. A bit out of the center but easy to park a car. Amazing food with VENISION as a must - bison, deer, wildpig. Also argentinian beef! Big selection of wines. Must try it
Polska, Europejska, Grill
$$$$ Zakres cenowy na osobę PLN 20-PLN 80
Max na mapie
© OpenStreetMaps contributors
Al.Korfantego 105, 40-161
Katowice, Silesian Voivodeship, Polska
Adres
Al.Korfantego 105, Katowice, Silesian Voivodeship, Polska, 40-161
Cechy
Akceptowane karty kredytowe Rezerwacja Siedzenia na zewnątrz Wi-Fi Parking Dostęp dla wózków inwalidzkich
Zgłoś nieprawidłowe informacje

Smaczne dania w Katowicach

Funkcje restauracji w Katowicach

Zaktualizowano dnia: